niedziela, 25 września 2011

Moja pierwsza myszka:D

 Pisanusia dziś opisze swoją pierwszą  w życiu zdobycz.
 Byłam u sąsiadów, i tam złapałam myszkę. Moją pierwszą w życiu!!! Nagle usłyszałam wołanie mojej Pani. Na pewno się bardzo martwiła, więc od razu przybiegłam. Oczywiście ze swoją zdobyczą. Jaka była afera!!! Bo to moja pierwsza mysz w życiu. I co w tym nadzwyczajnego? Jestem kotem, więc łowię myszy. 
 Ten cały hałas i błysk fleszy nie pozwolił mi się skupić, więc postanowiłam oddalić się w ustronne miejsce.
 I tam nacieszyć się moją myszką
Jak już cała sprawa ucichła, wyszłam na trawkę, i tam się świetnie bawiłam

Od tamtej pory bardzo często chodzę do sąsiada, i tam się bawię.  Oczywiście, pilnuje mnie moja siostra, Czekoladka. Podobno jestem jeszcze za mała! Ale ja wcale tak nie myślę. W końcu mam już za sobą pierwsze łowy! Moja Pani ciągle mówi, że jest ze mnie strasznie dumna. Więc nie jestem już taka mała, prawda? 


2 komentarze:

  1. Gratuluję :) :D. (biedna mysza... :( )

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy::D
    biedna, ale mogła uważać:D

    OdpowiedzUsuń

Napisz- lubię czytać :*:*:*