Budujemy się. Kto by pomyślał, że pierwszym lokatorem w nowym domu będzie nie ja, nie Agata, nie ktoś z mojej rodziny, a ptaszek! Tak, na desce pod sufitem zrobił sb gniazdko i się zniósł. A właściwie, to zniosła, no nie? Zakradłam się do niej. I zrobiłam foty, oczywiście!
 |
A oto i jej gniazdko. Bez niej, niestety... |
 |
Cały czas fotografowania siedziała na drucie. Odwróciłam się, żeby zrobić fotę, a tu frrr! |
No cóż, zanim my się wprowadzimy, pisklątka się wyklują i wyfruną z rodzinnego gniazdka. A więc nie ma się co martwić o ich życie. Tu są bezpieczne. Ich mamusia jest bardzo mądra ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz- lubię czytać :*:*:*